Revlon Colorstay #025 Seashell

Ten lakier jest nietypowy zarówno dla mnie jak i dla mojego bloga ;p. Nie lubię większości odcieni nude. Nie maluję paznokci zbyt często lakierami frenchowymi (aczkolwiek ostatnio podejrzanie mnie interesują, dziwne;). Nie przepadam jakoś szzególnie za brzoskwiniowymi odcieniami. Ale uwielbiam ten lakier O.o Po pierwsze dość fajnie kryje – na zdjęciach 2 zwykłe warstwy, końcówki widać ale podoba mi się efekt, po 3 by na pewno lepiej krył (i tak szczerze mówiąc, na żywo prawie w ogóle nie widać było tych końcówek, na zdjęciach jakoś wylazły). Moje paznokcie jak robiłam te zdjęcia były zażółcone ale lakier bardzo dobrze to zakrył. Schnie dość dobrze. Ma ładny połysk i jest taki żelkowo-lekki. Ma ładny kolor, który pasuje do odcienia mojej skóry (dla mnie to nowość, bo większość odcieni typu „dłonie manekina” mi nie pasują). Ma wygodny pędzelek, szerszy niż lakiery z tej podstawowej serii Revlon (to tego bardziej prostokątny) i ciut węższy niż pędzelki OPI. I tak jak podkład Revlon Colorstay jest mega trwały. Nosiłam go 5 dni. Tak, 5. Nie nosze tak długo jednego koloru na paznokciach (mam ich za dużo i lubię przemalowywać co 1-2 dni ;p). I nie miałam ani odprysków ani widocznie wytartego lakieru. Wow. Serio. Wow. Ja jestem wariatką i jak mam jakikolwiek odprysk lub wytarte końce to zaraz przemalowuje paznokcie, nawet jeżeli lakier jest jasny i frenchowy. Do tego mi lakiery się nie trzymają za dobrze i 5 dni to jest świetny wynik. Ale ten wyglądał świetnie cały czas i właściwie zmyłam go tylko dlatego, że mi się znudził. Jest idealny, serio.

♠     ♠     ♠

This shade is unusual for me (and for my blog ;p). I don’t like most of nude shades. I don’t wear french polishes very often (but I started to like them lately, that’s weird ;). I don’t like light peaches that much. But I love this polish O.o First of all, it’s quite opaque – I used here 2 regular coats, nail tips are visible but I like this effect, I think it could be fully opaque after 3 (and to be honest – nail tips are not that visible in real life like they are in the photos). My nails were a little yellow when I was taking these pictures and the polish covered them well. Drying time is good. It’s shiny and squishy. It has a nice color that fits my skintone (unlike the majority of mannequin hands shades). It has a handy brush, wider than the regular Revlon brush (it’s also more rectangular) and more narrow than OPI one. And like Revlon Colorstay foundation it’s super longlasting. I was wearing it for 5 days. Yes, 5. I don’t wear polishes that long (I have too many, I like to repaint my nails after 1-2 days ;p). And I had neither chips nor visible tipwear. Wow. Seriously. Wow. I’m a cheap/tipwear freak and I can’t wear damaged polish, even if it’s pale french shade. But it looked great all the time so I repainted nails only because I was bored of it after this time. And most of the polishes last much shorter on my nails. It’s perfect, seriously.

Revlon Seashell

w słońcu / in the sunlight

Revlon Seashell

this product was sent to me for review / produkt ten został mi wysłany do recenzji

  • Kojarzy mi się z paznokciami lalki, nie wiem czemu. :P

  • hmm nie przepadam za takimi jasnymi lakierami,choć jego trwałość powala… jeżeli już się okaże ,że potrzebuję takiego odcienia to będę się za tym rozglądać :P

    • no ja właśnie też niezbyt ale on jest naprawdę fajny, dobry na taki przejściowy okres jak paznokcie się zetnie i nie można na nie patrzeć :P

  • Zu

    a mnie jakoś zupełnie nie przekonuje taki żelowy nudziak, wybacz :P

    • ja to nie wiem o co mi z nim chodzi, ale malowałam nim jak miałam hejta na paznokcie i jest fajny, jutro go z brokatem pokażę :)

  • Kiciunia888

    Też czasem wrzucam frenczowego – jak padam na pysk i nie chce mi się malować na kolor. Problem w tym, że większość mleczaków daje u mnie efekt trupich rąk, rozważałam już nawet kupienie Essie Mademoiselle. Jeżeli Revlon jest żelkowaty to się mu przyjrzę;)

    • ja mam za to tak, że lakiery nude kryjące czy takie właśnie różowo-piczowe wyglądają u mnei jak farba :P

  • kleopatre

    Ja tego typu cielistych też nie preferuję, ale przyznaję że zdjęciami i opisem bardzo mnie skusiłaś!

    • to super lakier na bad nails day :P

  • O żesz… piękny jest straszliwie! Bardzo mi dobrze zrobiłaś tym postem, po tych wszystkich brokatowych paskudztwach ;-)

  • smillaaraq

    Sabb, dzięki za te słocze!
    W całym moim uwielbieniu dla odcieni nasyconych, ciemnych czy dziwacznych, absolutnie doceniam przyjazne wersje okołonudziakowe. Takie lakiery bywają przydatne, czasem bardzo przydatne, ale dla mnie to trudne wersje kolorystyczne – efekt farby, trupka albo cośbardzodziwnego :/
    Temu Seachellu ;) przy okazji przyjrzę się na pewno, bo szukam właśnie jakiegoś nieinwazyjnego lakieru na konkretne okazje.

  • No, taki spokojniejszy lakier też dobrze mieć. Ja czasem mam fazę na takie nudowate :)