Piggy Polish Green And Bear It

Witam po dłuższej przerwie :D Powiem wam, że miałam trochę problem ze zrobieniem ostrego zdjęcia tego lakieru, nie wiem dlaczego. Chyba mój nowy telefon nie do końca daje radę ze zbliżeniami, zamieniłam Samsunga S7 na Samsugna A50 i chyba jednak poprzedni miał lepsze makro, mimo że był starszy (ale jednak klasa wyżej). Muszę odgrzebać chyba aparat po prostu ;) Ale może coś o lakierze, Piggy Polish Green and Bear It mam w kolekcji od jakiś wieków, kolor własciwie nie do dostania drogeryjnie, jedynie podobne były w markach droższych jak OPI czy Color Club (chyba, że coś przeoczyłam ;). Kolor bym umieściła pomiędzy limonkową zielenią/seledynem a żółtym. Wykończenie glassfleckowe, czyli moje ulubione ale niestety krycie średnie – po 3 warstwach nadal miałam widoczne końcówki paznokci. Swoją drogą, sprawdziłam jedną ze starych notek i mam ten lakier od ponad 8 lat, a konsystencję ma jak nowy :O (przemilczmy to czy używać czy nie używać lakierów po terminie, ja używam :P). Nawet nie wiem, czy ta marka jeszcze istnieje, kiedyś ot było coś mieć ich laksy :D

Piggy Polish Green and Bear It

w słońcu

Piggy Polish Green and Bear It