Pielęgnacja dłoni i paznokci z alessandro International

 Miałam ostatnio okazję testować kilka produktów alessandro International. Jeżeli nie znacie marki, to tylko nadmienię, że jest to marka salonowa (w domyśle profesjonalna). Przedtem znałam lakiery tej marki (doskonałe), a teraz miałam okazję przetestować 3 inne produkty: krem do rak Express SOS Hand Cream, odżywkę Power Nail Hardener oraz peeling Hand!Spa Flower Bar Lavender.

Alessando Express SOS Hand Cream, Power Nail Hardener, Hand Spa Flower Bar Lavender peeling

alessandro International Express SOS Hand Cream to błyskawicznie działający krem do rąk, zawierający m.in. mocznik, kwas mlekowy, ekstrakt z chińskiej herbaty i olejek migdałowy. Działanie jest właśnie takie jak deklaruje producent – błyskawiczne. Krem jest idealny wręcz do torebki, świetnie się sprawdzi gdy dłonie potrzebują nawilżenia ale nie mamy czasu czekać aż preparat się wchłonie. Nie zastąpi on bogatego kremu, którego lubię używać na noc (lub gdy mam więcej czasu), ale świetnie uzupełnia codzienną pielęgnację dłoni. Nawilżenie jest bardzo, bardzo przyzwoite, również w obrębie skórek. Mimo niewielkiej pojemności (50 ml), jest bardzo wydajny. Cena na stronie producenta to 39 zł, podejrzewam że podobna będzie w sklepach prowadzących markę alessandro.

alessandro International Power Nail Hardener to wzmacniająca odżywka do paznokci, zawierająca formaldehyd. Producent deklaruje, że wzmocni paznokcie już w 4 tygodnie i muszę się z tym zgodzić. Zaczęłam jej używać, gdy moje paznokcie były zdrowe (po kuracji niedostępną już u nas odżywką Peggy Sage), ale nadal były miękkie. Mam dość cienka płytkę i Peggy Sage nie wzmacniała mi na tyle paznokci, abym mogła powiedzieć, że są twarde. Po kuracji alessandro Power Nail Hardener paznokcie są wyraźnie twardsze i nadal są zdrowe (po 2 miesiącach stosowania). Należy jednak zdecydowanie bardziej dbać o nawilżenie płytki, Peggy Sage była pod tym względem lepsza, bo miała dodatek jakiś składników, które lekko nawilżały paznokcie (bo jak wiadomo formaldehyd je lubi wysuszyć, dlatego kiedyś rezygnowałam z odżywek formaldehydowych, aż trafiłam na PS). Podsumowując, to dobra odżywka wzmacniająca, jej cena to ok. 40 zł. Swoją drogą alessandro zawsze było mi znane jako marka produkująca rewelacyjne odżywki do paznokci (opinie znajomych), jak wykończę swoje zapasy Peggy na czarną godzinę, to pewnie zakupię którąś wersję odżywki alessandro. Kusi mnie też wypróbowanie masełka do paznokci, marka ma ich w ofercie kilka.

Alessandro Hand!Spa Flower Bar Lavender Hand Peeling to oczywiście peeling do dłoni. I to jest produkt, wart każdych pieniędzy. Nie dość, że rewelacyjnie peelinguje dłonie, to ma jeszcze niesamowicie bogaty skład. Po użyciu na dłoniach zostaje tłusty film, dlatego najlepiej tylko lekko je osuszyć i pozwolić substancjom się wchłonąć (dlatego też lubię go używać na noc). W składzie znaleźć można m.in. lanolinę, masło shea, wosk pszczeli i olej sojowy. I to się naprawdę czuje, jest to prawdziwe SPA dla dłoni. Wybrałam zapach lawendowy i jest doskonały – nie jest to taka mocna, dusząca lawenda, tylko to mieszanka zapachu miodu z lawendowymi nutami. Cena na stronie producenta to 37 zł, jeżeli nawet w sklepie czy w salonie kosztowałby 50 zł to ja na pewno po wykończeniu tej tubki, kupię kolejną (tylko w innej wersji zapachowej, a jest ich aż 12!). Peeling jest po prostu ge-nial-ny, o!

 Alessandro Hand Spa Flower Bar Lavender Peeling do rąk

Co do dostępności alessandro, to tu jest niestety mały kłopot, bo markę znajdziecie tylko w wybranych salonach i prywatnych drogeriach. Można zamówić oczywiście produkty przez sklep internetowy na stronie Alessandro.pl, ale jeżeli chcecie dostać produkty stacjonarnie to musicie poczekać, aż ruszy wyszukiwarka salonów na stronie. No ale od czego jest sklep www ;) Ja produkty polecam i na pewno do marki wrócę. Mam jeszcze do pokazania kilka lakierów alessandro, więc oczekujcie :P

  • Moje dłonie ostatnio przechodzą jakąś gehennę. Wieczny przesusz, smaruję czym się da i nic nie pomaga :( zaczęła mi nawet pękać skóra na kostkach… :( i szczypie… :/
    Porządny peeling by się przydał… ciekawe czy będą na targach w Poznaniu :D
    Kasiaj85 ostatnio opublikował / my latest post…Trzy młode blogi, które polecam!My Profile

  • może będą :> a na pękanie spróbuj Bepanthen.
    sabbatha ostatnio opublikował / my latest post…Pielęgnacja dłoni i paznokci z AlessandroMy Profile

  • odżywka mnie zaciekawiła:) wiadomka ze PS rzadzi ale trzeba bedzie cos pozniej pokombinowac :)
    Candy Killer ostatnio opublikował / my latest post…Przegląd pędzli – HakuroMy Profile

  • Stara ta odzywka ma formaldehyd w sobie?
    Pytam nie dlatego, że jestem nawiedzona, a dlatego, że karmię i wolę odpuścić sobie teraz f.
    Paznokcie na maksa mi się rozdwają więc ratuj.

    • tak ma, chyba duża część odżywek z alessandro ma formaldehyd