Orly Intergalactic Space + Orly Color Blast

Orly Intergalactic Space to chyba jeden z moich dwóch ulubionych lakierów z ostatniej kolekcji FX. W ciemnej bazie zatopione są miedziane i fuksjowe drobinki brokatu plus shimmer. Do tego wszystkiego dodane są duże białe kółka, ale uwierzyć mi musicie na słowo bo jest ich dość mało i ja akurat ich nie wyłowiłam :D Doskonale widać je na zdjęciach u Hatsu, więc klik klik jak chcecie je zobaczyć ;) Nałożyłam jedną warstwę na ciepły fiolet Precision Grape-Divine – jak widać dość dobrze pokrywa bazę. Efekt dla mnie boski :D

Lakiery Orly kupicie w sklepie firmowym OrlyBeauty.pl.

♠     ♠     ♠

Orly Gravity Bound is one of my 2 favourite shades from the latest FX collection. It has copper and fuchsia glitters in dark base + some fine shimmer. It has also some big white round glitter, but you need to check Hatsu post if you want to see them (they are quite hard to apply). I put one coat over warm purple Precision Grape-Divine – it has a good coverage and for me the effect is awesome :D

w cieniu / in the shade

Orly Intergalactic Space

w słońcu / in the sunlight

Orly Intergalactic Space

 

 

A teraz nowość. Orly wprowadziło nową serię lakierów Color Blast (http://colorblast.pl/) – lakiery mają 11 ml, urocze butelki ale UWAGA – z tego co widzę to kolory z regularnej kolekcji ale z innymi nazwami! Ja wybierając w ten sposób zdublowałam Lunar Eclipse. Jeden z nich to na pewno Halley’s Comet a co do fioletu to nie mam pojęcia z jakiej jest kolekcji (na żywo jest ciemniejszy, może go nie być w regularnej w sumie).. Widziałam też tam małego Smoldera, Torrida czy brokaty i foile.

Orly Color Blast

Jak dla mnie sama idea jest świetna, bo 11 ml to pojemność akurat – lepsza niż malutkie Orly i wielgachne butle regularne. Tylko trochę nie rozumiem tych innych nazw, bo mając sporą kolekcję Orly ciężko mi je było wybrać i dubla się nie ustrzegłam. Cenowo jest dalej średnio, ale cóż począć – do cen Orly się przyzwyczaiłam (aczkolwiek ubolewam nad nimi, bo jakby były chociaż dychę tańsze to by były mega hitem).

Aktualnie trwa też promocja (do 28.08) – gdy kupicie wybrany depilator Philips, otrzymacie zestaw lakierów Orly Color Blast w prezencie :)

plakat-color-blast

  • Faktycznie cenowo nie najciekawiej.. Ja już wolę w sumie duże butle kupić sobie na targach, bo zwykle są po 26 zł :)

    • no jak się nie ma dostępu taniej lub na targach to wiadomo jakie ceny ma Orly. Co już napisałam – gdyby były tańsze to by były mega popularne a tak sami się w sumie blokują w Polsce.

  • wczoraj zjarałam się na te CB jak łysy na grzebień, ale też mi zapał ostygł jak przyjrzałam się kolorom :) moim zdaniem powinni zachować nazwy wersji pełnowymiarowych, cena do korekty XD
    Chilli ostatnio opublikował / my latest post…Z braku laku…My Profile

  • Piękny ten brokat, ceny już niekoniecznie;)
    czarna kawa ostatnio opublikował / my latest post…Karuzelka ćwieków z BPSMy Profile

  • Kiciunia888

    Gdyby nie podział cenowy profesjonaliści-szaraczki, to pewnie nie byłoby całej otoczki marki profesjonalnej, jeno do salonów przeznaczonej ;) Ładny layering.

    • z drugiej strony bylejaki lakier w rossie potrafi kosztować 20-25 zł i mieć np. 8 ml albo 10 ml, więc w sumie aż takiej tragedii nie ma, no ale szkoda :P
      sabbatha ostatnio opublikował / my latest post…Orly Intergalactic Space + Orly Color BlastMy Profile

  • Ale piękny brokat :)
    Nailinspirelove ostatnio opublikował / my latest post…Golden Rose, Color expert, nr. 50My Profile

  • Piontkowa

    Bez tego miedzianego brokatu byłby fajniejszy :)

  • Świetny mix kolorów!
    Redhead Nails ostatnio opublikował / my latest post…Piaskiem na piaskuMy Profile

  • Lubię go przede wszystkim za te kółka, chociaż wyglądają jak odpady z dziurkacza ;)
    hatsu-hinoiri ostatnio opublikował / my latest post…Projekt: Kwiaty – Tydzień 5 – Kwiat tropikalnyMy Profile

  • ania!

    bez tych białych kółek zdecydowanie lepiej :)
    a te inne nazwy dla starych kolorów – porażka…