Make Up Factory Light Reflecting Concealer 01

Polish only today, sorry :*

Z korektorami to u mnie jest tak, że używam ich głównie na policzki a nie pod oczy. Z natury nie mam praktycznie cieni pod oczami (dzięki ci naturo), co widać na zdjęciu na dole. Zrobiłam je po bardzo ciężkim weekendzie, gdzie prawie nie spałam i jak widać, cieni za dużo nie mam. Pryszczy jako takich też nie ale niestety, jako posiadaczka cery naczynkowej mam zaczerwienione policzki, okolice nosa i dodatkowo mam co jakiś czas bardziej lub mniej popękane naczynka, co wygląda jak małe pryszczyki. Do tego cerę mam bardzo suchą i często mam suche skórki, więc ważne jest dla mnie aby podkłady czy korektory nie podkreślały tego. Ponieważ podkładu na co dzień nie używam (bo w sumie nie mam po co), sięgam tylko po korektor. Niestety wiele z nich nie radzi sobie z zaczerwienieniami. Zielone niby zmniejszają optycznie zaczerwienienia ale u mnie wyraźnie się odznaczają, więc muszę na nie dodać albo kolejną warstwę korektora beżowego, co powoduje albo efekt ciasta albo okropne podkreślenie suchych placków ;) Ewentualnie mogę dodać podkład ale z reguły czerwone naczynka się przebijają. Mało który też ma odpowiednią konsystencję i odpowiednie krycie.

Na szczęście wpadł mi w ręce korektor w płynie Make Up Factory Light Reflecting Concealer w najjaśniejszym odcieniu 01 i to był strzał w dziesiątkę. Sprawdził się u mnie idealnie, ale po kolei ;-)

Opakowanie jest metalowe, w kolorze srebrnym (takie typowe do opalcowania ;-) i estetyczne. Jak widać ja mam tester, ale pełnowymiarowe opakowanie wygląda tak samo. Jest solidne, ma ładny nadruk, litery się nie ścierają, ogólnie całość in plus.

Make Up Factory Korektor w płynie 01

Korektor ma sprężystą, dobrze przyciętą końcówkę która ułatwia nakładanie produktu. Rozetrzeć oczywiście tym się nie da, ale ja w ogóle nie lubię pędzelkami nakładać tego typu kosmetyku – palce zdecydowanie lepiej się tu sprawdzają. Pędzelek bez zarzutu, kolejny plus.

Make Up Factory Korektor w płynie 01

Make Up Factory Korektor w płynie 01

Kosmetyk wydostaje się z opakowania po naciśnięciu przycisku z tyłu. Jeden klik pozwala na nałożenie korektora pod jedno i drugie oko albo pod oko + policzek. Dwa kliki to zdecydowanie za dużo na jeden raz, jeden klik to odpowiednia ilość więc nic się nie marnuje i dzięki temu kosmetyk powinien być wydajny. Pędzelek łatwo umyć lub zdezynfekować. Kolejny plusik.

Make Up Factory Korektor w płynie 01

Duży plus – odcień. Jest idealny dla osób o bladej cerze. Ja jestem żółta ale wątpię, aby się odcinał od cery osób o chłodnym odcieniu skóry. Ja jestem zwolenniczką używania korektora o odcieniu dokładnie takim jak odcień cery/podkładu (nawet o ton jaśniejszy wygląda u mnie jak słynne makijaże Edzi Górniak ;-) i ten się sprawdza. Idealnie stapia się z cerą i nie odcina się od podkładów jakie posiadam. Podobno ma jakieś rozświetlające drobinki, wierzę producentowi na słowo bo ja ich kompletnie nie widzę – to w sumie dobrze bo odświeża spojrzenie ale nie tworzy dodatkowych efektów specjalnych w postaci błysku ;-) Korektor ma lekką konsystencję, trochę jak krem koloryzujący, na pewno nie jest to ciężki pastowaty kosmetyk, nie czuć go na skórze.

Make Up Factory Korektor w płynie 01

I najważniejsze – działanie. Pod oczami nie mam za bardzo co tuszować, ale to co jest pokrywa w 100%. Nie włazi w zmarszczki (których praktycznie nie mam swoją drogą), nie wysusza (!!). Jest BARDZO trwały, utrzymuje się od rana do wieczornego zmycia makijażu, w sumie to wytrzymuje nawet tarcie oczu ;-) Zdjęcia oczu i policzków można powiększyć, to lepiej zobaczycie efekt.

Make Up Factory Korektor w płynie 01

A tu moje docelowe użycie. Popękane naczynka idealnie zakryte – bez zielonkawo-białej poświaty zielonego korektora. Do tego lekko zakryte poszerzone pory. Skórki praktycznie nie są podkreślone (minimalnie tylko), mimo że cerę miałam naprawdę mocno przesuszoną jak robiłam te zdjęcia. Sprawdza się w połączeniu zarówno z tradycyjnymi podkładami, jak i z mineralnymi. Nie ściera się przy nakładaniu podkładu flat topem, bo szybko zastyga. Z reguły nie chce mi się nakładać podkładu, więc sam korektor mi wystarcza i mogę wychodzić ;) Jak dla mnie efekt jest super, w szczególności że to korektor a nie podkład! :) Policzek po prawej to lewy policzek, który ma nawet więcej popękanych naczynek niż prawy (bez korektora), wszystko pozakrywane! :)

Make Up Factory Korektor w płynie 01

Czy polecam? Zdecydowanie. Cena nie jest bardzo zła (niecałe 65 zł), bo akurat za korektor warto jest dać ciut więcej pieniędzy (w szczególności że starczy na dość długo). Może nie jest to mało, ale warto zainwestować w tak dobry produkt.

Korektor i inne kosmetyki Make Up Factory kupicie w sklepie Perfumeria internetowa Wiki .

Używałyście kosmetyków Make Up Factory? Macie jakieś swoje typy godne polecenia?

  • Fajnie działa, może się rozejrzę na nim, bo przez ostatnie lata zawsze miałam takie ‚na palec’ i już mnie wkurzają i nudzą, potrzebuję jakiejś odmiany. ;d

  • LaNińa

    Mój ArtDeco jeszcze się nie skończył, do tego tanioszki od Delii też dają radę, czeka również Maybelline co to kolorem sie nie dopasował do mamy buźki. Po nich wszystkich przyjdzie pora na wybór czegoś nowego…będę go miała na uwadze ;)

    • hehe niezłym masz zapas :D No mi pod oczy też większość daje radę ale na policzki już niekoniecznie :)

  • Kura Domowa

    fajnie wygląda, będę go miała na uwadze jako skończę najnowszego Affinitona z Maybelline