Który bronzer z Drogerii Natura wybrać?

Dzisiaj chciałabym wam przybliżyć i porównać 3 bronzery dostępne w Drogerii Natura – My Secret Bronzing Powder For Contouring, Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #308 Sahara Sand oraz Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #311 Nubian Desert .

Wszystkie trzy są bardzo dobre i godne polecenia, ale oczywiście różnią się między sobą. Nadmienić muszę, że kolor na zdjęciach może się trochę różnić od rzeczywistego – pogoda jest jaka jest, pod lampą średnio mi się je fotografowało, najlepiej jak sobie pooglądacie je w drogerii. Różnicę między nimi na szczęście widać.

My Secret Bronzing Powder For Contouring, Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #308 Sahara Sand oraz Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #311 Nubian Desert

Bronzery Kobo i produkt My Secret jakościowo się wiele nie różnią, moim zdaniem jedyna różnica (poza odcieniem) to fakt, że puder My Secret odrobinę bardziej miękki. Wszystkie trzy są trwałe, nie da się nimi zrobić krzywdy, nie robią placków. My Secret pachnie zdecydowanie mocniej, ale mnie osobiście zapach nie drażni. Wszystkie trzy są matowe. Oczywiście Kobo ma ładniejsze opakowania, ale to My Secret nie jest złe, jest dość solidne i nie powiedziałabym, że to jakaś tandeta.

My Secret Bronzing Powder For Contouring, Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #308 Sahara Sand oraz Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #311 Nubian Desert

Różnica między nimi to dla mnie głównie kolor. My Secret jest prawie identycznym odcieniem jak Kobo #308 Sahara Sand, ale jest minimalnie cieplejszy. Różnica jest naprawdę niewielka, ale widoczna i u mnie lepiej się przez to sprawdza produkt My Secret. Kobo #308 Sahara Sand na mojej skórze wychodzi trochę zbyt ziemniście i za chłodno. My Secret jest bardziej miękki, więc od razu więcej produktu ląduje na twarzy i jest mniej zabawy z konturowaniem – Kobo Sahara Sand jest tak jasnym odcieniem, że jeżeli nie jesteście ekstremalnie blade (poziom odcieni mineralnych typu porcelain, czyli bardzo jasnych) , to trzeba nałożyć kilka warstw produktu aby mieć widocznie wykonturowaną twarz.

Pomiędzy Kobo #308 Sahara Sand a Kobo #311 Nubian Desert jest zdecydowanie różnica tonacji. Co ciekawe, w opakowaniu nowsza wersja (311) jest zdecydowanie ciemniejsza od poprzedniej, ale na twarzy nie jest tak, że to mocno widać (chociaż trzeba trochę mniej produktu nałożyć aby mieć podobny efekt). Na pewno jest chłodniejszy od Sahary i paradoksalnie u mnie wygląda lepiej niż wersja cieplejsza (mimo, że najlepiej sprawdza się jeszcze bardziej ciepły My Secret). Jeżeli mam być szczera, to Nubian Desert nadal może być za jasny dla osób o ciemnej karnacji, ale jest lepiej widoczny niż Sahara (która nawet u mnie była ledwo widoczna).

Myślę, że producent mógłby spokojnie dołożyć jeszcze jeden odcień, w szczególności że bronzery Kobo nie utleniają się i nie ciemnieją w ciągu dnia (co jest oczywiście plusem). Na lato dla większości z nas oba odcienie będą po prostu za jasne, ja sama używam odcieni drugich lub trzecich w kolejności w minerałach (Lily Lolo Blondie to odcień u mnie bardziej na lato niż zimę) a w drogeryjnych prawie nie znajduję dla siebie odpowiednio jasnych podkładów. Patrzcie do czego to doszło, że będę narzekać, że firma wypuszcza za jasne odcienie :D Oczywiście oba są dobre i świetnie sprawdzają się do takiego niewidocznego konturowania, ale czasami potrzebuję coś ciemniejszego (gdy chcę mocniejszego efektu) i chętnie bym przygarnęła ciemniejszy odcień.

My Secret Bronzing Powder For Contouring, Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #308 Sahara Sand oraz Kobo Matt Bronzing & Contouring Powder #311 Nubian Desert

Podsumowując – polecam wam wszystkie 3 produkty. Jeżeli wasza cera jest ciepła, zdecydowanie najbardziej polecam produkt My Secret. Przy cerze chłodnej lepiej sprawdzi się Kobo Nubian Desert. A jak neutralna to każdy z nich będzie pasował, w zależności od efektu jaki będziecie chciały uzyskać :) Kobo kosztuje 19.99 a My Secret 11,99.

Tak jak wcześniej wspominałam, mam nadzieję że będzie dodany kolejny odcień bronzera Kobo i nie obraziłabym się, jakby producent wypuścił też matowy biały puder do konturowania (ale nie matujący, tylko po prostu biały).

Mam nadzieję, że recenzja i porównanie wam się przyda :)

  • Mam Kobo nr 308 :). Dobrze wiedzieć, że My Secret jest podobny :)

  • u mnie ten my secret wychodzi jeszcze cieplej, ale ja nie mam fazy na totalnie chlodne bronzery :)
    Candy Killer ostatnio opublikował / my latest post…Kolagen NTC – podsumowanie kuracji po 3 miesiącach!My Profile

  • Nie używałam bronzera od wieków, jakoś ciężko mi znaleźć przyjazny odcień, ale ten Kobo 30 wygląda zachęcająco :D
    FoxyLady ostatnio opublikował / my latest post…Designerskie ozdoby na ścianę. Gotowe do wydruku.My Profile

  • Trafnie je opisałaś :D. Wszystkie są fajne, lubię każdy tak naprawdę. Sahara Sand jest super do imitacji cienia pod kością policzkową ;), a My Secret lubię, kiedy wolę ciut cieplejszy, nie aż tak totalnie chłodny efekt. Z kolei Nubian Dessert tak jak zauważyłaś wcale nie jest aż tak bardzo ciemny, na mnie jest ok, więc pewnie już na średniej karnacji będzie słabo widoczny.
    kleopatre ostatnio opublikował / my latest post…Ulubieńcy lutego ♥My Profile

    • no właśnie mam nadzieję, że bliżej lata dołożą odcienie. Bo produkt świetny, a w półce drogeryjnej chyba bezkonkurencyjny (jakość, cena, kolory), ale no kurcze, jak ktoś używa odcieni z połowy palety podkładowej albo wyżej to nie ma chyba nawet po co ich kupować :D Chociaż do lekkiego konturowania Nubian się może nadać.
      sabbatha ostatnio opublikował / my latest post…Który bronzer z Drogerii Natura wybrać?My Profile

  • Mam Sahara Sand i bardzo mi odpowiada ;)
    Klaudia She-wolf ostatnio opublikował / my latest post…Aktualizacja zakładki ” WYPRZEDAŻ ” !My Profile

  • muszę swoje poużwać..tylko sobie kupię dobre pędzle na targach :P

  • Czaję się właśnie na te z KOBO, nareszcie jest ciemniejszy odcień :D
    Blog Greatdee ostatnio opublikował / my latest post…Internetowy sklep ROSSMANN – wiesz, że jest?My Profile