Kobo Pure Pearl Pigment – swatche

I feel like I’m having a blogging disaster lately – my nails looks bad, they don’t want to grow, I can’t make nice swatches (and I have many nice new polishes to show you) and photos (I use the old ones), so I decided to post some makeup pics. Today I want to show you Kobo (it’s one of Polish make up brands) Pure Pearl Pigment eyeshadows (you can enlarge the photos).
Ostatnio czuję jakbym była w środku jakiejś blogowej katastrofy – moje paznokcie wyglądają fatalnie, nie chcą rosnąć, nie mogę swatchować (a mam tyle ładnych nowych lakierów do pokazania) ani nie wychodzą mi zdjęcia (więc wrzucam stare), więc stwierdziłam że może lepiej jak wrzucę coś z kosmetyków do makijażu. Dzisiaj chciałabym wam zaprezentować cienie Kobo Pure Pearl Pigment (zdjęcia po kliknięciu powiększą się do większego rozmiaru).
Kobo-pure-pearl-pigment-box
I have 6 shades in my stash from this series – #501 Violet Blush, #502 Misty Rose, #503 Frosty White, #504 Mint Cream, #505 Sea Shell and #506 Blue Mist. All of them have pearly finish, except of #503 Frosty White which is more like a glittery/sparkle loose eyeshadow (it’s also harder to apply in my opinion and less opaque). You can use them in random ways. I swatched them over a regular eyeshadow base and over 4 gel eyeliners (gold, black, dark green and dark purple). I like using them over other eyeshadows, especially the dark ones, they can change their colors in a very nice way. My favourite colors are 3 on the right.
W swoim zbiorze mam 6 odcieni z tej serii – #501 Violet Blush, #502 Misty Rose, #503 Frosty White, #504 Mint Cream, #505 Sea Shell and #506 Blue Mist. Wszystkie maja lekko perłowe wykończenie, poza #503 Frosty White, który jest bardziej brokatowo/drobinkowym cieniem sypkim (moim zdaniem nakłada się go trudniej niż pozostałe cienie i jest mniej kryjący). Używać ich można na kilka sposobów, ja oswatchowałam je na typowej bazie do cieni oraz na 4 żelowych eyelinerach (złotym, czarnym, ciemnozielonym i ciemnofioletowym). Lubię je nakładać na inne cienie, w szczególności na ciemne, bo potrafią bardzo ciekawie zmienić ich kolor. Moje ulubione odcienie to 3 z prawej.

in the shade / w cieniu

Kobo-pure-pearl-pigment-sh-base

in the sunlight / w słońcu

Kobo-pure-pearl-pigment-sun-base
I applied a little bit too much of them in some parts, it would look different if you apply them more gently. Look how great Sea Shell looks over purple! *.* Swatches over gold looks better in person, but they were quite hard to capture.
Nałożyłam cienie trochę zbyt hojnie w niektórych miejscach, jak nałożycie je delikatniej to będą trochę inaczej wyglądać. Sea Shell na fiolecie wygląda cudnie! *.* Swatche na złotym linerze w rzeczywistości wyglądają lepiej, ale trochę ciężko było je dobrze odwzorować na zdjęciu.

in the shade / w cieniu

Kobo-pure-pearl-pigment-sh

in the sulight / w słońcu

Kobo-pure-pearl-pigment-sun-2
Kobo-pure-pearl-pigment-sun-1
You can also apply them all over the lid and add a eyeliner, it would give a very fresh and shiny look to your eyes. I like to apply them in the inner corner or on the other eyeshadow more, because im not a fan of light makeup. You can even use them wet as a eyeliner. They are very easy to apply and quite useful so it’s good to have some shades like that in stash.
Można też nałożyć je na całą powiekę i dodać eyeliner, wtedy oko będzie świeże i błyszczące. Ja wolę je nakładać w wewnętrznym kąciku lub na inne cienie, bo nie jestem fanką jasnych makijaży. W sumie to nawet można użyć ich na mokro jako eyelinera. Tego typu cienie łatwo się nakłada i dość funkcjonalne, więc warto mieć niektóre z nich w swojej kosmetyczce. Na na pewno polecam te z Kobo, znajdziecie je oczywiście w Naturze.
  • tez mam jeden z perłowych kolorów z kobo fajni jest

  • Lubię kosmetyki Kobo, ich cienie, pigmenty, pomadki, kredki i lakiery (te nowe). Uważam, że są dobre i mają dobre ceny. Szkoda, że nie są za bardzo doceniane, a szkoda.

  • efekt jak tej paletki elfa. Ale niestety zmieniam powoli zdanie na temat tych pigmentów.

  • Świetne sa te pigmenty…mam zaledwie 2 , ale jeszcze się przyczaję na końcówki wyprzedażowe ;)

  • ja czekam na wyprzedaż bo ceny trochę wysokie, ale pigmenty sa fajne

  • Rose Sélavy

    Fajne są. Lubię ten Mint Cream szczególnie i w sumie mi służą…dobrze też nadają się do stuningowania popsutego makijażu :P

    • o tak, mint jest ekstra nawet solo <3

  • Niebieski jest bardzo fajny :)

  • A próbowałaś je może nakładać na lakier? Kiedyś nakładałam kilka pigmentów na pół wyschniętą ostatnią warstwę i potem na to top i całkiem nieźle wyglądało. Jestem ciekawa jak by wyglądała mięta albo fiolet na czarnym lakierze :D

    • o, to może być fajne – może spróbuję :) szkoda, że nie mam klasycznie złotego pigmentu :D

  • ja mam mint cream i blue mist, najbardziej lubię je nakładac na inne cienie, świetnie rozświetlają spojrzenie nawet po użyciu bardzo ciemnych cieni

    przez Ciebie chcę inne kolory :(

  • Marne te pigmenty.

    • czemu? Są takie jakie mają być – delikatne i z poświatą. To nie są pigmenty, które mają być kryjące i intensywne.

  • WOW, na linerach się świetnie rozwinęły, całkiem inne niż nałożone na czystą skórę :)

    I zostałaś moją słodką babeczką :PPP

    http://storybyferrou.blogspot.com/2012/09/sodka-babeczka-czyli-so-sweet-blog-aword.html