Kobo #50 Night And The City & Kobo #60 Fiery Flamenco

Kobo #50 Night And The City to nowy odcień, podobny dość mocno do Kobo Tokio, ale ciut bardziej granatowy, bo Tokio jest bardziej w stronę ciemnego niebieskiego (w skrócie jest bardziej zgaszony). Dobrze mi się nim malowało, ale jest dość lejący się – dla mnie to zaleta, ale dla wielu z was pewnie to będzie wada. Efekt na paznokciach świetny – no po prostu ganatowy, shimmerowy klasyk. Dla mnie odcień na piątkę ;)

♠     ♠     ♠

   Kobo #50 Night And The City is a new Kobo shade, similar to Kobo Tokio, but less blue and more navy blue (it’s more calm and less vibrant). Painting was easy and I like that it has a very thin formula, for me it’s an advantage. What to write more, it’s a classic navy blue shimmer ;)

w cieniu / in the shade

Kobo 50 Night And The City

w słońcu / in the sunlight

Kobo 50 Night And The City

Kobo #60 Fiery Flamenco trochę mnie rozczarował na paznokciach, bo dopóki siedziałam w pokoju, wyglądał lepiej. Na zewnątrz już widać, że czerwień OPI czy China Glaze to nie jest ;) Jest ładny, ale nie jest taki głęboki i „ciężki” w formule, jest bardziej jak taka czerwona folia (o ile wiecie o co mi chodzi ;)). Co nie zmienia faktu, że to bardzo fajny lakier, ja dałam dwie warstwy i wydaje mi się, że zyskałby przy trzeciej. Sama czerwień jest dość jasna, ale bardzo nasycona, ogólna ocena na plus ;)

 

♠     ♠     ♠

Kobo #60 Fiery Flamenco disappointed me a bit, because when I was in my room it looked better. When I came out I noticed, that it’s not an OPI or China Glaze type of shimmery red ;) It’s nice, but not that deep and „heavy” in formula (it’s more like thin red foil, if you know what i mean;)). But it doesn’t change the fact, that it’s nice, I put 2 coats here and I guess it would look better with another one. The red is quite light, but very vibrant and saturated.

w cieniu / in the shade

Kobo 60 Fiery Flamenco

w słońcu / in the sunlight

Kobo 60 Fiery Flamenco