For Japan with common sense / Dla Japonii z rozsądkiem.

I won’t post any pictures „For Japan With Love”. Silence will not help. Ok, it is a symbol of solidarity but for me it is better to find an organisation and donate help for Japan. You can even do this on ebay when you are paying for something. So I will post regular swatch today (and donate). And for my Polish readers I will include a link to one of the biggest charity organisations in Poland. I will post swatch later, in separate post.

Nie będzie u mnie żadnych obrazków „For Japan With Love”. Nie pisanie postów nic nie zmieni. Dobra, to symbol solidarności z Japonią, ale zamiast umieszczać to zdjęcie dajcie sobie na blogi chociażby adres http://podarnik.gazeta.pl/podarnik/0,0.html czy http://www.pah.org.pl/kampanie_i_akcje,605,kampanie_artykuly.html i zachęćcie do wykupienia jakiejkolwiek pomocy (nie tylko dla Japonii). Więcej w ten sposób pomożecie i Japonii i Libii i innym krajom. A przynajmniej o wiele łatwiej nam w ten sposób pomóc niż przez powielanie zagranicznego obrazka. Notka ze swatchem będzie, ale później. Żeby nie było, nie atakuję, nie krytykuję ale wyrażam swoją opinię i zachęcam do zastanowienia się.

  • Też uważam, że obrazek i nie pisanie postów nic nie zmieni. Adresy stron wrzucę na bloga.

  • Ajlowju. Już myślałam, że tylko ja tak to widzę.

  • popieram, bez żerowania na tragedii.

    Ciociu, dla Ciebie podpisałam zdjęcie :)

  • Ech… Kolejny powód do tego, żeby Cię lubić i szanować.
    Tego typu łańcuszki czy darcie szat na forach to są, w moim odczuciu, działania zastępcze. Ludzie napiszą i czują się lepiej. A nie powinni. Bo ważniejsze jest zadanie sobie pytania, co ja, ja osobiście, dobrowolnie i bez korzyści robię po to, żeby świat był lepszy. Ile pieniędzy, czasu, energii temu poświęcam. Ile jestem w stanie sobie odmówić – zakupów, wolnego czasu, wygody.
    Bo takie pokazówy nic nie znaczą, nikomu realnie nie pomagają.

  • A dla mnie liczy się gest i wyraz solidarności, jeśli ktoś zamieszcza obrazek i nie towarzyszy temu żadna refleksja to już jego sprawa.