Fałszywa Alicja ;) / Fake Alice ;)

Ciągle myślałam o tym, aby kupić O.P.I Absolutely Alice ale szkoda mi było pieniędzy na glitter (imho za dużo kasy za lakier brokatowy) i nasz rodzima firma Wibo wypuściła nową serię lakierów i znalazł się w niej podobny lakier :D Cena – niecałe 6 zł i to jest cena akceptowalna przeze mnie ;) Na zdjęciach po kolei zbliżenie, jedna, dwie i trzy warstwy, bez topa :) Świetne jest to, że jest dość mocno kryjący i super szybko schnie (2 grubsze warstwy powinny wystarczyć)
I was thinking lately about buying O.P.I Absolutely Alice, but it was too expensive for me (12$ for a glitter? No way!) but our Polish brand Wibo created a new series of polishes and it has one glitter – it looks very similar to Alice :D Price – 2$ and it is acceptable for me :) On photos in order close up, one, two and three coats (no topcoat) :) It’s awesome, that it is quite opaque and it dries really fast (2 thicker coats would be enough)

Nie jest identyczny, ale nie potrzebuję takiego samego lakieru :) Już go uwielbiam *.*

It is not a dupe but I don’t need the same polish :) OMG i love it *.*

A tu całość dzisiejszych zakupów – Wibo 81, 49 i 68:

Here is the whole of today’s polishes I bought – Wibo 81, 49 and 68:

  • Jamie K.

    very pretty bottles :) and i just made my own absolutely alice dupe too :D shall post it up soon!
    visit my blog,
    squovalicious.blogspot.com

  • I have your blog in my blog roll and I read it regularly:)

  • Anonymous

    tak właśnie oglądałam dziś te lakiery, dobrze, że nie uległam pokusie – teraz wiem, który wybrać! Dziękuję Ci:)
    za to kupiłam mój pierwszy szklany pilniczek.
    pozdrawiam, d.

  • Szklane pilniczki rządzą! :D Tylko piłować grzecznie w jednym tylko kierunku ;)

  • Anonymous

    znaczy się lewy bok paznokcia piłować w prawo i prawy bok piłować w lewo, czyli w kierunku wzrostu paznokcia, dobrze myślę? :)

  • Chodzi o to, że jak piłujesz to przesuwaj pilniczek w jedną stronę, wtedy minimalizuje się ryzyko rozdwajania paznokci (od złego piłowania też mogą się rozdwajać). No i boki piłować tylko gdy to konieczne (potrafię się zagapić i spiłować za mocno i mam wtedy węższe końce:( )

    na wizażu świetnie to …:::oblabobla:::… napisała:

    Paznokieć składa się z dachówkowato ułożonych komórek jest ich około 120-150 warstw. Na pierwszym obrazku w bardzo wielkim uproszczeniu zaznaczyłam tylko jedną warstwę. Strzałka pokazuje kierunek „zgodnie ze wzrostem paznokcia”, czyli w tym kierunku w którym paznokieć wyrasta. Piłując w tym kierunku nie rozwarstwiasz paznokcia, piłując „pod włos”(czyli w kierunku przeciwnym) rozwarstwiasz go pilnikiem (gołym okiem tego nie zobaczysz), przez co paznokieć może zacząć się jeszcze bardziej rozwarstwiać (a to już na pewno zauważysz). Możesz spróbować piłować go w obie strony, żeby zobaczyć o czym piszę. Piłując zgodnie ze wzrostem paznokcia pilnik łatwo piłuje, gdy piłujesz pod włos czuć opór pod pilnikiem (takie niemiłe uczucie). Paznokcie piłujesz w poprzek jeżeli masz idelnie opiłowane w kwadrat paznokcie (ile osób takie ma?) Piłując boki, opiłowując kształt itd. większość osób macha pilnikiem byle jak (często metalowym), a potem zastanawiają się dlaczego paznokcie się rozdwajają Na drugim obrazku zaznaczyłam prawidłowy kierunek piłowania. I w ten sposób zamyka się krawędź paznokcia. Zazwyczaj po takim piłowaniu pod paznokciem sterczą takie maleńkie strzępki wypiłowanego paznokcia. Można je usunąć delikatną polerką. Nigdy nie piłuje się paznokci „pod włos”.

    http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=12203600&postcount=23

    obrazek z tekstu: http://yfrog.com/j3aaaaaaaykj

  • Anonymous

    Dziękuję Ci pięknie za wyczerpującą odpowiedź!
    Teraz już będę pamiętać, alby nie piłować „pod włos”:)) choć trudno się odzwyczaić…
    Pozdrowienia, D.

  • nie ma za co :)

  • Shpilka

    jakie ciekawe rzeczy w tych komentarzach są :D ja rzadko piłuję, obcinam na prosto, potem lekko boki ciach i po sprawie :P a lakiery wibo => czekam na nie :D

  • Mi też wystarczy fałszywka ;) A ten zielony, to zgarnę, jak będzie w Rossmannie.

  • Miałam raz pomalowane pazurki O.P.I Absolutely Alice i wcale nie byłam zadowolona z efektu. Po 2 dniach musiałam zmyć. Recenzja u mnie na blogu.