Eveline – Pure Control SOS – Superskuteczny roll-on

 Polish only, sorry :*

Jakiś czas temu otrzymałam kilka kosmetyków Eveline do przetestowania. Ponieważ moja cera jest sucha i absolutnie bez żadnych trądzikowych problemów (chwała jej za to) to cześć kosmetyków powędrowała do mojej koleżanki Pauliny. Paulina jako weteranka bojów o piękną cerę gościnnie napisała kilka recenzji kosmetyków. Jako pierwszy wędruje na tapetę

Eveline – Pure Control SOS – Superskuteczny roll-on

Żel punktowy przeciwno niedoskonałościom

Nie spodziewałam się zbyt wiele po tym produkcie. Mam tłustą, ale wrażliwą i skłonną do
miejscowych przesuszeń skórę. Używałam wielu tego typu produktów i większość z nich bardziej
szkodziła niż pomagała. Żel Eveline okazał się jednak całkiem niezły. Oczywiście nie ma co liczyć
na to, że po jednej aplikacji skóra będzie idealnie gładka, ale widocznie hamuje rozwój pryszczy.
Redukuje istniejące wypryski nie wysuszając przy tym skóry. To duży plus tego preparatu. Poza tym
szybko się wchłania. Można go spokojnie stosować tuż przed nałożeniem makijażu. Ma poręczne
opakowanie, które można wszędzie ze sobą zabrać. Jest też tani. 15ml opakowanie kosztuje
kilkanaście złotych.

Wady. Producent napisał na opakowaniu, że żel jest superskuteczny. Otóż nie jest. Jest niezły, ale
na pewno nie jest super. Są lepsze preparaty punktowe, działające szybciej. Nie zapobiega też
nawrotom, także w tych miejscach, w których nakładałam go regularnie przez miesiąc. Wypryski nie
były duże, ale jednak były. Mam też zastrzeżenia do formy aplikacji. Metalowa kulka rozprowadza
dokładnie gęsty żel tylko przez chwilę. Ciągle trzeba potrząsać opakowaniem, żeby preparat spłynął.
Roll-on jest tez mało higieniczny.

Podsumowując. Mimo pewnych wad, w swojej grupie cenowej jest świetny. Jeden z najlepszych
produktów tego typu. Właściwie konkurencyjne, pod względem skuteczności są tylko żele i
kremy minimum 2-3 razy droższe . Należy go jednak traktować jako dodatek do podstawowych
kosmetyków pielęgnacyjnych.