Celia Nude #606 & Celia Woman #04

Dostałam ostatnio do recenzji dwa produkty do ust z polskiej firmy Celia. Wiedziałam, że robią świetne szminki (to jedna z najstarszych polskich marek, nasze mamy używały ich produktów już 20-30-40 lat temu!), ale nigdy żadenej nie miałam. Jedna moja koleżanka sprawiła sobie kiedyś pomadkę cielistą, nawet to ja jej poleciłam po lekturze licznych wtedy recenzji i bardzo jej pasowała. Ja do recenzji dostałam szminkę i błyszczyk i nie zawiodłam się nimi.

♠     ♠     ♠

I recently got 2 lip products from Polish brand Celia. I knew that they made great lipsticks (it one of the oldest Polish cosmetic brands, our mothers used their products 20-30-40 years ago!), but I never had any. One of my friends had one nude lipstick, I even recommend it to her after reading some reviews and she like it a lot. I got lipstick and lipgloss for review and I’m not disappointed at all :)

 

Celia Nude #606

Szminka ta ma bardzo fajną konsystencję (producent opisuje to jako 2 w 1 Nawilżająca pomadka-błyszczyk). Dla mnie to coś pomiędzy szminką o wykończeniu lustre (wyleciało mi z głowy jak to po polsku nazwać) a koloryzującym balsamem do ust. Ma delikatny kolor, nie jest bardzo kryjąca. To dobry odcień na co dzień (także dla nastolatek, bo nie daje tego obrzydliwego efektu dużej ilości podkładu na ustach, nie znoszę tego. Moim zdaniem bardzo kryjące pomadki typu nude wyglądają dobrze tylko u osób, które naturalnie mają ciemną karnację). Nie wysusza moich ust. Trzyma się dość przyzwoicie, biorąc pod uwagę że nie jest ani matowa ani półmatowa (tak z 2h powinna bez poprawek, to w porządku wynik przy nawilżającej szmince). I do tego pachnie winogronami *.* Cena szminki bardzo dobra – ok. 10 zł.

♠     ♠     ♠

This lipstick has a very nice formula (producer describes it as a 2 in 1 Moisturizing Glossy Lipstick). For me it’s something between a lipstick with lustre finish and a lipbalm. Its color is very soft, it’s also not very opaque. It’s a great shade for everyday makeup (also for teenagers, because it doesn’t give this gross look like you have a lot of foundation on your lips, I hate it. In my opinion very opaque nude lipsticks looks good almost only on naturally dark skintones). It doesn’t dehydrating my lips. Lasting time is quite good despite the fact, that it’s not matter or semi-matte (I think it lasts about 2h without corrections, it’s ok in hydrating lipstick). I like the packaging – it’s gold,simple and solid. Unfortunatelly it has a silver part (silver part = fingerprints ;p) but I still like it :) And it has a grape smell *.*

 

Celia Woman #04

Dostałam też błyszczyk z serii Woman w kolorze #04. Na dłoni i w butelce wygląda na dośc mocno kolorowy, ale na ustach jest dość transparentny a kolor jest mniej widoczny. W opakowaniu jest pomarańczowo-różowy ale na moich ustach jest prawie przezroczysty (ale kolor ciężko mi opisać, na pewno jest ładny ;-). Również nawilża usta i dość dobrze się trzyma (zważając na cenę oczywiście). Bardzo mi się podoba opakowanie, jest jednym z ładniejszych jakie mam. Oczywiście to nie jest żadne „wow”, ale moim zdaniem wygląda bardzo dobrze. Gąbeczka jest bardzo miękka i delikatna, ma wygodny kształt i łatwo nakłada się nią produkt (nie trzeba zanurzać kilka razy gąbki). Zapach jest przyjemny, głównie wyczuwa się tam cukier (ale nie jest duszący). Używanie go dla mnie było przyjemnością. Cena również ok. 10 zł.

♠     ♠     ♠

I got also a lipgloss from Woman series in #04. It looks very colorful on the hand and in the bottle, but it’s  sheer on the lips and its color is less visible. It’s orange pink but on my lips looks like an almost clear lipgloss with a hard to describe color (I know for sure that it’s pretty ;-). It also has a hydrating formula and lasting time is good (considering the price of course). I like its packaging a lot – it’s one of the prettiest lipglosses I own. Yes, it’s nothing „wow” but in my opinion it looks very good. Its sponge if very soft, it has a nice shape and it’s easy to apply the product on the lips with it (you don’t need to dip the sponge few times). It has a nice, sugar based smell. Using it was a pleasure for me.

this product was sent to me for review / produkt ten został mi wysłany do recenzji

A wy miałyście styczność z tymi kosmetykami? Dodam, że w paczce miałam jeszcze kilka innych kosmetyków i baaardzooo mi przypasował tonik kolagen + nagietek, szczerze polecam :-)

  • Pomadke Celii bardzo lubie, aczkolwiek denerwuje mnie jej miekkosc i to ze moge ja z tego powodu uzywac tylko jesienia i zima, bo w lecie potrafi rozplynac sie w torebce i w chwilke zlamac.

    A o blyszczyku czytalam juz wiele, wiele dobrego i mysle ze jak gdzies na niego trafie to kupie. Dostalas sliczny kolor

    • o tak na to nie patrzyłam, aczkolwiek w lecie ja i szminki to nie mamy nic ze sobą wspólnego :D

  • Kiciunia888

    Ta szminka Celii (mam ten sam numer) to jak dotąd jedyne smarowidło do ust, w którym wyglądam jak człowiek :P błyszczyk ma podobny odcień, więc jak znajdę to zakupię.

    • ona jest fajna bo nie wygląda tak dresiarsko-ordynarnie ;p

  • pomadeczka zacna :D

    • W rzeczy samej, pięknie wygląda. Eh gdybym ja tylko wiedziała gdzie je dorwać..?

  • ja tak sobie myślę właśnie ostatnio…
    że pośród tych wszystkich czerwieni…
    jednak by mi się jakiś nudziak jeden jedyny przydał…

    • po co, maluj czerwieniami bo ci pasują;d

  • annawanna

    Już któryś raz czytam o tych szminkach no i kuszą mnie bardzo, ale nie wiem gdzie je dostać. Nigdzie stacjonarnie ich nie widziałam:/

    • z nimi to najłatwiej nie jest, najlepiej szukać ich w małych lokalnych drogeriach :)

  • karminowe.usta

    Ja mam z Celii dwie pomadki. Jedną z serii 2 w 1, a drugą z jakiejś innej, której nazwy nie pamiętam. Całkiem przyzwoite kosmetyki. Rzeczywiście ten nudziak wygląda bardzo przyjemnie. Wiele cielistych pomadek bieli usta, tutaj nie ma tego typu niespodzianek.

  • I like a lot the lipstick, looks a bit too glossy for me, but in these cases I just blot it.

    You sexy lips :P :D

  • Ja mam pomadkę z Celii, w kolorze 605 i muszę przyznać, że z początku nie zrobiła na mnie wrażenia, ale im częściej używałam, tym bardziej polubiłam ;)