Bell Moroccan Dream 01

Bell Moroccan Dream 01 kupiłam chyba rok temu w Biedronce i ostatnio go widziałam nadal, więc pewnie ciągle jest w sprzedaży (albo jego odpowiednik w innej butelce). Baza jest chłodnym fioletem i ma w sobie masę jasnozłotych glassflecków. Kryje po 2 warstwach, schnie przyzwoicie, nawet w czasie 30 stopniowego upału :D Całkiem niezły lakier, spokojnie mógłby być w ofercie droższych marek jak OPI czy China Glaze. Swoją drogą jestem tak do tyłu jeżeli chodzi o nowe kolekcje lakierów, że aż sobie chyba pooglądam co tam w wielkim świecie lakierowym słychać, poza hybrydami oczywiście :P Zdjęcie robiłam Samsungiem S7, może jak tak zacznę cykać paznokcie to będzie co wrzucić na bloga, bo aparatu to mi się najczęściej nie chce niestety wyciągać i podłączać do kompa :D

Bell Moroccan Dream 01

  • Kara

    A jak ze zmywaniem? Takie lakier najczęściej ciężko schodzą.. Kolor ciekawy :-)
    Czekam na więcej postów ;-)

  • Owidia

    mam ten lakier, leży w szufladzie odkąd pojawił się w Biedronkach.. hmm ja kupiłam go 2 lata temu, zdaje się że po ostatnim egzaminie maturalnym, albo jakoś tak i teraz zdziwiłam się widząc kolekcję ponownie na półkach :D bardzo go lubię, masz rację, taka perełka spokojnie mogłaby wchodzić w skład kolekcji jakiejś „dużej” lakierowej marki ;)

  • Kiciunia888

    Również nie mam pojęcia co słychać w lakierowym świecie, chyba z ciekawości i sentymentu pogugluję. Co do świata hybryd to powoli się łamię i zastanawiam nad hybrydową monofazą Mollona z serii french, bo przydałby mi się mleczny lakier (tylko takiego używam) który przetrwałby z 6-7 dni – dłużej nie, bo nie zniosłabym odrostu.

    Już wiem z czym mi się ten Bell kojarzy – Orly Oui.

  • Eliza Ok-W

    ciekawy ten lakier…